Blog > Komentarze do wpisu

OPTYMISTYCZNIE

Ostatnio katuję moich czytelników bardzo smutnymi wpisami, więc teraz chciałabym napisać o czymś pogodnym. Zastanawiam się tylko, co to by mogło być. Niestety, mimo dużego wysiłku z mojej strony, nic wesołego nie przychodzi mi do głowy.

 Dzisiaj znów załatwiałam sprawy w urzędach i w związku z tym przechodziłam przez Rynek Starego Miasta. Zrobiłam kilka zdjęć.
    

W tej udekorowanej kamieniczce od XVIII wieku do wojny mieściła się słynna winiarnia Fukierów. Teraz parter i  podziemia zajmuje restauracja "Fukier."


Kamienica Troperowska (środkowa) na stronie Barssa. (Każda strona Rynku ma swoją nazwę: Barssa, Kołłątaja, Zakrzewskiego i Dekerta)



A to ulica Wąski Dunaj. Nazwa ulicy pochodzi od potoku Dunaj, który kiedyś tutaj wypływał.




Dzisiaj Światowy Dzień Chorego. Jak bardzo ważna jest pomoc człowiekowi choremu, wiem to z własnego doświadczenia. Bez pomocy innych ludzi nie dalibyśmy sobie rady w dniach choroby męża. Optymistyczne jest to, że  tak wielu ludzi chce pomagać, kosztem swojego wypoczynku, swojego spokoju, swojego czasu. I to jest wreszcie ta pogodna refleksja w moim blogu.
   
czwartek, 11 lutego 2010, ewa777

Polecane wpisy

  • DOBRYCH ŚWIĄT

    Życzę wszystkim, którzy tu zajrzą, zdrowych, spokojnych, rodzinnych i pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia. Wszystkiego najlepszego Kochani!

  • 14 LAT!

    Kilka dni temu minęło 14 lat od dnia, kiedy zaczęłam pisać ten blog. I cóż mogę powiedzieć? Tylko chyba znów jęknąć i zastanowić się, jak ten czas niesamowici

  • CZAS

    Z okazji dzisiejszego święta jakiś dumny tata zaprezentował na twiterze "występ" swojego synka. Odsłuchajcie to: https://twitter.com/PiotrBaronJazzʌ

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Grazyna, 128.233.4.*
2010/02/11 22:24:31
W ludziach jest wiele dobrego, choc nie zawsze rzuca sie to w oczy. Ale dobrze, ze w ciezkich chwilach znajda sie gotowi do pomocy.

Ewus, dzieki za ten spacer po Rynku :)

A blog jest twoj i pisz go przede wszystkim dla siebie.
My zawsze tu zajrzymy i cieplymi myslami obdarujemy. Albo pomilczymy z Toba, bo i tego czasem potrzeba.
I tylko mam nadzieje, ze smutek z innymi podzielony robi sie nieco latwiejszy do udzwigniecia (moze nie wiele, ale czasem i odrobinka ma znaczenie).

Pozdrawiam :)
-
2010/02/11 22:36:23
Grażynko, masz rację. Sama nie przypuszczałam, że w niektórych ludziach jest aż tyle dobra. Na pewno łatwiej sie znosi cierpienie, kiedy ktoś nas wysłucha i współczuje.
-
Gość: Grazyna, 128.233.4.*
2010/02/11 23:12:43
Mysle, ze kazdemu potrzeba wsparcia w trudnych chwilach i takie wsparcie bardzo sie ceni i pamieta.
Moja szefowa (bardzo mila babka) wrocila pare dni temu do pracy po dluzszej przerwie (walczyla z rakiem piersi) i zwierzyla sie, ze kartki od nas i kwiaty jakie od czasu do czasu jej wyslylalismy jako dowod, ze o niej myslimy, tak wiele dla niej znaczyly... I to nie bylo takie zdawkowe stwierdzenie...
I to bylo tak niewiele, a mialo duze znaczenie...
A czesto obserwuje jak tu sie pomaga w trudnych chwilach sasiadom, znajomym (nie tylko bliskim, czy przyjaciolom)...
I wielu jest wolontariuszy, ktorzy duzo swojego czasu poswiecaja innym, obcym zupelnie ludziom...
-
2010/02/11 23:37:42
U nas też wolontariat jest rozpowszechniony. W takich chwilach człowiek potrzebuje ludzi wokół siebie, nawet nie tyle do konkretnej pomocy, ile do tego, żeby ktoś był obok.
-
Gość: Grazyna, 128.233.4.*
2010/02/11 23:44:18
I zdaje sie duzo mlodych ludzi w Polsce pracuje jako wolontariusze. To bardzo dobrze, bo nasze pokolenie chyba mniej sie (przynajmniej do takiego bardziej zorganizowanego wiolontariatu) garnelo.
Pewnie byl to skutek wszelkich czynow spolecznych...

Ewus, zycze ci spokojnej nocy. Ja juz koncze prace i uciekam do domu....

P.S. Gdybys tak miala MSN (taki odpowiednik GG) to moglybysmy sobie czasem pare slow wymienic :)
-
2010/02/12 10:22:15
macie racje, że bez pomocy innych giniemy...ja kiedy zachorowałam po kilku latach pracy w wolontariacie hospicyjnym pzrekonałam sie, że dobro powraca :)) pozdrawiam optymistycznie :)
-
2010/02/12 12:56:27
Ewo, właśnie widzę, że mieszkasz na Ursynowie;) Ja obecnie od 8 lat na Kabatach (Żoliborzanka z urodzenia i zamieszkania:) . Tak więc być może gdzieś się czasem mijamy;) Pozdrawiam serdecznie ...
-
2010/02/12 18:11:28
Dzięki Ci Ewuniu za fajne zdjęcia z Wa-wy, te miejsca bardzo lubię, kilku zaś nie lubię, znam Ursynów, ale ostatnio najczęściej bywam na Mokotowie. To cudowne, że zawsze znajdzie się Piękny Ktoś kto rękę poda... i Inny Ktoś, kto naszej nie odrzuci...:) Ucałowania serdeczne.
-
2010/02/12 19:21:20
Warszawskie kamieniczki na Rynku Starego Miasta maja swoj urok, nie ma takich drugich nigdzie... dawno temu tam bylam ale wciaz pamietam, ze bylam pod wrazeniem :)
Pozdrawiam serdecznie :)
-
2010/02/12 20:09:22
Grażynko, Przykro mi, nie mam MSN, nie mam gadu-gadu. Na tych sprawach w ogóle się nie znam.
-
2010/02/12 20:19:24
Kas - Masz rację. Ja też wiem, ze dobro wraca. Pozdrawiam.

Chiara - Być może mijamy się gdzieś na KENie albo na Kasztanowej Alei. Pozdrawiam także.

Kocurkowata - Miło słyszeć, że poznanianka może lubić Warszawę. Całuję Cię także:)
-
2010/02/12 20:38:43
Wildrose - W Gdańsku też są ładne kamienice. Dziękuję, że tu zajrzałaś. Pozdrawiam.
-
2010/02/13 00:23:05
Ooo! Znam te miejsca.
-
2010/02/13 11:09:17
całkiem możliwe w takim razie;0)
-
2010/02/13 19:42:53
sinobrody - :)

Chiara - :)
-
2010/02/14 15:25:20
Ogladając zdjęcia, pierwsze co nasunęło mi się, to: chociaż ze Starego Miasta snieg powinni wywieżć.
Na innych ulicach hałdy śniegu mi przeszkadzają, w tamtym miejscu mnie rażą.
-
2010/02/14 21:34:04
Ewo dziękuję wiesz za co :)
-
2010/02/14 23:17:20
Veanka - Na Krakowskim jeszcze więcej śniegu. Podobno wywózka drogo kosztuje.

Asia - Spróbuję się domyślać:)
Click for Warsaw, Poland Forecast