Blog > Komentarze do wpisu

3 MAJA

Moja dzisiejsza lektura pasowała do charakteru tego świątecznego dnia, to znaczy była także w tonacji patriotycznej. Czytałam "Wspomnienia z Kresów" Wandy Trzecieckiej. Lubię książki oparte na faktach, więc i tę przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Autorka opisuje swoje młode szczęśliwe lata spędzane w rodzinnym ziemiańskim domu na Kresach, a także dalsze już bardzo tragiczne losy związane z rewolucją w Rosji i II wojną światową. Wanda Trzeciecka zostaje wraz z dziećmi wywieziona na Sybir. Spędza tam pięć długich lat, w tym dwa lata w łagrze. Ostatni etap opisany w książce to niełatwe życie w PRL. Sumując, jest to los, jaki był udziałem setek tysięcy Polaków, którym dane było żyć w XX wieku. Wanda Trzeciecka zniosła go ze szczególną godnością.
Jeśli ktoś natknie się na tę książkę, warto ją przeczytać.

      Telewizja od południa raczy nas informacjami na temat powrotów z przedłużonego weekendu. Iluś pijanych kierowców spowodowało wypadki na drodze. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego  pijanych kierowców nie pozbawia się dożywotnio prawa jazdy, tak jak to było kiedyś.  Jednak brakuje mi dyscypliny z minionych lat, kiedy to  można było zapłacić mandat na przykład za rzucenie papierków na ulicy.

      Wczoraj, kiedy wracałam z cmentarza, przypadkowo trafiłam na koncert zespołu "Mazowsze". Koncert ten zorganizowano obok naszego ratusza. Była ładna pogoda, więc zgromadziło się dużo ludzi. Widać, że "Mazowsze" stale jeszcze jest popularne i to nie tylko wśród starszego pokolenia.
poniedziałek, 03 maja 2010, ewa777

Polecane wpisy

  • NA Gol(ł)asa

    Kiedyś bardzo lubiłam oglądać programy, w których występował Wiesław Gołas, znakomity komik, wspaniały aktor. Czytam właśnie o nim książkę zatytułowaną "Na

  • "ELEGANCJA JEŻA"

    Jestem nocnym markiem. (Tak jest poprawnie, "marek" małą literą, bo w tym wyrażeniu nie chodzi o imię, ale o błąkającą się duszę potępioną, pokutującą

  • NA BEZLUDNĄ WYSPĘ?

    Przeczytałam "Oliwkową farmę", tę książkę, o której wspominałam w ostatnim wpisie. Muszę powiedzieć, że czytałam ją z dosyć dużą przyjemnością. Spokoj

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/05/03 22:15:42
Lubie takie ksiazki, tesknie juz za dobra lektura a wszystko co mialam juz przeczytane... ebookow z laptopika nie umiem czytac.
Mazowsza i ja bym chetnie posluchala i odswiezyla sobie pamiec :)
Pozdrawiam :)
-
2010/05/04 07:53:24
Pozdrawiam wtorkowo. Książka musiała być świetna, lubie prawdziwe historie.
A odnośnie mandatów za śmiecenie to jestem jak najbardziej za. A odnośnie picia przed jazdą samochodem, wyznaje zasadę pijesz nie jedziesz, jedziesz nie pijesz i nie rozumiem jak mozna jechać na tzw. podójnym gazie.
-
2010/05/04 11:06:07
Lubię książki autobiograficzne. W sobotę przyjechała do mnie siostra. Przywiozła mi jakieś kolorowe gazety w tym magazyn "Pani". Czytałam tam wstrząsającą relację jak nadmierna prędkość i chwila nieuwagi kierowcy (mloda kobieta) byla przyczyną wypadku w którym zginęły trzy osoby. W tym artykule przedstawiona była rodzina sprawczyni, młodej, wykształconej osoby, przed którą wymarzone życie stało otworem. Poruszył mnie ten artykuł. Pozdrawiam
-
2010/05/04 17:47:42
Na wystęty ,,Mazowsza" chodziłam z mamą do kongresowej. Bardzo miło je wspominam.
-
Gość: meg, *.adsl.inetia.pl
2010/05/04 20:59:24
Ach, ach. Widziałaś więc i moją córeczkę, która od niedawna śpiewa z zespołem Mazowsze:)
Tak się cieszę, Ewo, że o tym napisałaś.
Pozdrawiam Cię ciepło!
-
2010/05/04 21:41:53
Mazowsze dla wielu z Nas jest nieśmiertelne.
Pozdrawiam majowo:)
-
2010/05/04 21:44:47
Wildrose - Ja też nie czytam książek z komputera.

Eniqa - Ja też Cie pozdrawiam. Dziękuję, że tu zajrzałaś:)

Lusia - Uważam też, że powinno sie surowo karać gadających przez telefon podczas jazdy. Za dużo wypadków u nas.

-
2010/05/04 21:54:53
Hania - Ja też byłam w Kongresowej na Mazowszu.

Meg - Gratuluję. Na pewno dumna jesteś z córki. Mazowsze jest nieśmiertelne, jak słusznie napisała Evieta. Dziękuję, że do mnie zajrzałaś. Pozdrawiam:)

Evieta - Ja też Cię serdecznie pozdrawiam. Majowo, a jakże:)
-
2010/05/05 09:48:32
Zagladam Ewo i czytam , ,Mazowsze widzialam raz ,2 lata temu ,zespol byl w moim powiatowym miasteczku na dozynkach ,
mile wspominam ,pozdrawiam serdecznie.
-
2010/05/05 11:02:45
Mazowsze oglądałam wiele razy zawsze z zachwytem, Panią Mirę Ziminską Sygietyńską spotykałam na rautach w Ambasadzie była zawsze z 4 dziewczynami z zespołu ubranymi w łowickie stroje oraz towarzyszyli im conajmnie dwaj panowie też w łowickich strojach, Pan Jopek obowiązkowo dopóki żył.
Moja koleżanka szkolna wiele lat temu śpiewała w Mazowszu, stąd mój sentyment.
Ksiązki autobiograficzne uwielbiam, a że rodzina z Litwy pochodzi to wiele książek stoi w naszej bibliotece. Seredcznie pozdrawiam
www.okiemjadwigi.pl
-
Gość: ikroopka, *.chello.pl
2010/05/05 14:06:07
W szkolnych czasach widziałam i Mazowsze i Śląsk - kiedy to było, rany!
Click for Warsaw, Poland Forecast