Blog > Komentarze do wpisu

ZAPACH CZEREMCHY

Mój syn wie, że ja lubię kolorowe filiżanki i dlatego na Dzień Matki kupił mi takie ładne dwie.

        

    Na mojej działce pięknie kwitną bzy, białe i liliowe. Nawet nałamałam trochę gałązek, żeby je przywieźć do domu. Położyłam na tylnym siedzeniu i oczywiście zapomniałam zabrać z samochodu. Potem poprosiłam syna, żeby idąc do mnie, wstąpił do garażu i przyniósł ten bez. Poszedł, wyjął z samochodu, ale gdzieś go zostawił i zapomniał przynieść. Trudno.

      A jeśli już jestem przy temacie przyrodniczym, to jeszcze dołączę kilka dzisiejszych zdjęć jednej z najładniejszych ulic Ursynowa, Alei Kasztanowej.

     

      Aleja Kasztanowa to piękna trasa wysadzona starymi, pięknymi drzewami. Powstała w 1815 roku, tędy car jeździł z Góry Kalwarii do Wilanowa.
     
     

      Przy Alei znajduje się także ten stary drewniany krzyż. Został on postawiony w okresie powstania styczniowego przez administratora tych dóbr jako wotum za ocalenie przed wywózką na Syberię. Niestety, krzyż nie jest już w najlepszym stanie, wzmocniono go więc metalowymi pierścieniami.
     
      

      Wśród wielu różnych drzew rosną tam takie czeremchy, teraz pachną oszałamiająco, a za nimi znajdują się korty tenisowe. Po drugiej stronie ulicy w ostatnich latach wybudowano ładne osiedle mieszkaniowe.
      
      Czytam teraz świeżo wydaną książkę "Fryderyk Chopin. Poeta fortepianu". Chciałabym też pójść do nowego muzeum Chopina. Podobno jest to najnowocześniejsze muzeum biograficzne w Europie i zupełnie niezwykłe. Ciekawa jestem, czy trzeba stać w długiej kolejce do kasy. Czy ktoś może mi odpowiedzieć, czy są tam tłumy?

       Może los okaże się łaskawy i w nagrodę za to zainteresowanie Chopinem przysporzy mi trochę słuchu muzycznego, bo tak w ogóle to mi słoń na ucho nadepnął. Oj, pomarzyć można.



poniedziałek, 31 maja 2010, ewa777

Polecane wpisy

  • NA Gol(ł)asa

    Kiedyś bardzo lubiłam oglądać programy, w których występował Wiesław Gołas, znakomity komik, wspaniały aktor. Czytam właśnie o nim książkę zatytułowaną "Na

  • "ELEGANCJA JEŻA"

    Jestem nocnym markiem. (Tak jest poprawnie, "marek" małą literą, bo w tym wyrażeniu nie chodzi o imię, ale o błąkającą się duszę potępioną, pokutującą

  • NA BEZLUDNĄ WYSPĘ?

    Przeczytałam "Oliwkową farmę", tę książkę, o której wspominałam w ostatnim wpisie. Muszę powiedzieć, że czytałam ją z dosyć dużą przyjemnością. Spokoj

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/05/31 22:06:14
piękne filiżanki! Uwielbiam, mam wiele różnistych, nigdy nie kupuję więcej niż dwie, bo lubię mieć różne
-
2010/05/31 22:26:42
Kasia - Ja podobnie. Najczęściej, jeśli nawet kupuję wiecej niż dwie, to muszą mieć ten sam kształt i różne wzory.
-
2010/05/31 23:31:23
A ja zbieram kubeczki. Czasem kupuje jeden, a czasem dwa, zeby dac komus na prezent.
-
2010/06/01 11:37:29
piękne te filiżanki!
Ja zbieram kubki;)
Ewo, a nie minęłaś nas aby wczoraj w Alei Kasztanowej? też tam wczoraj byliśmy.
Jak zobaczysz wgapiających się w ptasie harce dwójkę ludzi, a nawet robiących fotki, to jesteśmy my;))
-
2010/06/01 13:20:55
Piękne filiżanki, a Aleja Kasztanowa zachęca do wycieczek rowerowych. Serdecznie pozdrawiam
-
2010/06/01 16:17:05
Są piękne te filiżanki. Buziaki.
-
2010/06/01 18:17:46
niestety słyszałam, że muzeum Chopina jest bardzo ciężko się dostać. Nie wiem na ile to plotki a na ile fakty. A przez stronę www nic się nie da wyczytać czy załatwić czyt. kupić biletu?
poza tym - ulica naprawdę ładna, tylko ja jako rowerzysta mam małe zastrzeżenie - ścieżka z kostki totalnie niepraktyczna i niestety niewygodna do jazdy. No ale ogólnie cieszę się że w ogóle jest.
-
2010/06/01 19:19:27
Nie martw się słuchem, najważniejsze , że lubisz Chopina i że możesz posłuchać, przecież nie musisz spiewać od razu a jak człowiek posłucha to i lepszy się staje.
www.okiemjadwigi.pl
-
2010/06/01 23:07:18
Kristofka - Ja też lubię kubeczki, ale nie zbieram, ponieważ mam mało miejsca w szafkach. Pozdrawiam:)

Chiara - Będę tam się teraz dokładniej rozglądać, a ptaków w Alei rzeczywiście duzo:)

Lusia - Tak, na Ursynowie jest dużo ścieżek rowerowych.

Hanula - Rewanżuję się buziakami:)

Od_jutra_ideal - Rzeczywiście, taka kostka może wywołać porządne wstrząsy u rowerzysty.

Jadwiga - Zazdroszczę ludziom muzykalnym. Pozdrawiam Cię Jadziu:)
-
2010/06/02 20:50:30
Piękne te fliżanki :) Ja kupiłam sobie ostatnio 2 w mój ulubiony wzór-groszki.
Pozdrawiam :)
-
2010/06/02 23:19:07
niedawno tumanił nas zapach bzów i lip kwitnących, Teraz przyszedł czas czeremchy i akacji a właściwie robini. Patrzę na tę ostatnia fotkę i myśle ile naleśników z tych kwiatów można by zrobic:)
pzdr
-
2010/06/02 23:30:24
Asia - Ja też lubie groszki:)

Basiu, To jest czeremcha, a do naleśników dodaje się chyba kwiaty akacji, nie czeremchy:)
-
2010/06/03 07:44:32
Ewuniu, filiżanki piękne. Pawie oczka. Lubię kolorowe filiżanki. Mam bzika na punkcie filiżanek. Czeremcha pachnie cudnie. Przy mojej uliczce, nieopodal domu rośnie czeremcha. Często tam staję i wdycham ten oszałamiający zapach.
Aleja też urokliwa i ścieżka rowerowa. Można poszaleć.
Nawet nie wiedziałam, że mamy Muzeum Chopina.
Pozdrawiam milutko i świątecznie.
Ps. Ten nowy nick, to tylko dlatego, że musiałam założyć konto na bloksie, bo nie na wszystkie blogi mogłam wchodzić z kontem z onetu.
Ale to jestem ja Azalia.
Click for Warsaw, Poland Forecast