Blog > Komentarze do wpisu

KRYNICA

W mojej kuchni najważniejszym sprzętem jest radio, kiedyś już o tym pisałam.
W sobotę przed południem Jedynka nadawała program z Krynicy-Zdroju. Słuchałam z wielkim zainteresowaniem, bo bardzo dobrze znam Krynicę. Kiedyś przez wiele lat jeździłam tam z mężem, często nawet po kilka razy w roku. Mieliśmy bardzo dobry pensjonat,  zaprzyjaźnionych ludzi, to były piękne czasy. Chodziliśmy szlakami, opalaliśmy się, prawie każdego dnia w celu poprawienia kondycji wdrapywaliśmy się na Górę Parkową, oczywiście wstępowaliśmy do pijalni, do nowej, do Starego Domu Zdrojowego, do Słotwinki. Najczęściej piliśmy wodę Jana albo Słotwinkę, bo najsmaczniejsze, czasami dodawaliśmy do nich trochę Zubera, który jest bardzo niesmaczny. Często spacerowaliśmy po deptaku, oglądaliśmy piękne stare wille, obrazy sądeckich malarzy, a na przełomie lipca i sierpnia słuchaliśmy koncertów organizowanych przez Bogusława Kaczyńskiego w ramach festiwalu imienia Jana Kiepury.
W Krynicy odwiedzaliśmy także Muzeum Nikifora mieszczące się w willi "Romanówka" znajdującej się w centrum uzdrowiska, nad potokiem o nazwie Kryniczanka. Nawet bilet mi się jeszcze stamtąd zachował.
                                          

 Przypomnę tylko, że Nikifor to malarz prymitywista urodzony w Krynicy w końcu XIX wieku, zmarł w 1968 roku. Był człowiekiem biednym, upośledzonym psychicznie. Malował na skrawkach papieru, na kartkach ze starych zeszytów, na tekturze. W ten sposób powstało podobno ponad 80 000 obrazków. Kiedyś jego malarstwo było niedoceniane, wiele osób powyrzucało te "malunki" (a teraz żałują!), sama pamiętam obrazek Nikifora, który jeszcze kilka lat po jego śmierci można było kupić za grosze.
W Krynicy, w miejscu, w którym malarz najczęściej siadywał, wzniesiono pomnik Nikifora. Obok jest jego pies, a przy ławeczce walizka z farbami.

               
             

Zostały wspomnienia. Ach, Krynica...
                
wtorek, 01 marca 2011, ewa777

Polecane wpisy

  • POLSKIE DROGI

    W sobotę musiałam być w małym mieście na Mazowszu, jego nazwa nie ma znaczenia. Postanowiłam pojechać tam autobusem PKS. PKSem nie jechałam od wielu lat i dotąd

  • ART PROJECT

    Bardzo mi się podoba nowa propozycja Googli: ART PROJECT . Nie musimy już jeździć za granicę, żeby zobaczyć dzieła najsławniejszych malarzy. Google dają możliw

  • MOJE WYCIECZKI

    Dzisiaj przed południem zwiedzałam świat z Google Street View. Bardzo mnie to wciągnęło. Obrazy z ulic są tak wyraźne, że mogłam nawet odczytać numer na drzwiac

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Ewa, *.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/03/02 07:59:34
Mam duzo pieknych, rodzinnych wspomnien z Krynicy. Przed wojna moja mama bedac w Krynicy mieszkala w hotelu " Patria " i tam tez udalo sie jej widziec i slyszec Jana Kiepure. Gdy tylko zjawial sie ludzie zbierali sie i wolali " Jasiu spiewaj " ON wychodzil na balkon i pieknie spiewal dla zgromadzonych ludzi ulubione piesni.
Ja mialam szczescie spotkac w Krynicy Nkifora. Bedac mala dziewczynka, na wakacjach, w drodze na glowny deptak zawsze spotykalismy niepozornego czlowieczka siedzacego na murku,
rysujacego kredkami na kartkach i swistkach papieru. Smieszny, zabiedzony, nedznie odziany. Ludzie zatrzymywali sie patrzac z politowaniem, czasem ktos za grosze cos kupil. Siedzial zawsze w tym samym miejscu i sobie rysowal nie zwracajac uwagi na gapiow. Zapamietalam Jego rysowanie doskonale. Po wielu latach gdy Nikifor stal sie slawnym malarzem przypomnialo mi sie jak to kiedys nie moglam zrozumiec dlaczego ten stary pan rysuje jak dziecko. Pozdrowienia
-
2011/03/02 09:40:16
byłam w Krynicy dwa razy z Mamą i taką przyjaciółką rodziny. Jednak tak, jak dla Was Krynica, dla nas , jeszcze przed tym, jak stała się zatłoczonym kurortem, była Jastrzębia Góra, z której mam najwięcej wspaniałych wakacyjnych wspomnień.
Też słuchałam tej sobotniej audycji;) pozdrawiam.
-
2011/03/02 11:50:22
Znam Krynicę, oczywiście, choć jako dziecko jeździłam częściej do niedalekiej Muszyny.
I pamiętam jak przez mgłę Nikifora, choc czasem sama nie jestem pewna, czy to możliwe...
-
2011/03/02 18:49:06
Dawnych wspomnień czar....!
To jest to, czego nikt Tobie nie odbierze!
Wspominaj zatem do imentu!
-
2011/03/02 20:08:44
Ewo, ciekawe wspomnienia! Zawsze przechodząc koło Patrii, oczami wyobraźni widziałam śpiewającego tam Kiepurę. Kilka lat temu w Krynicy wystawiono nawet ładny pomnik Kiepury, ale w innym miejscu, nie koło Patrii. A jeśli chodzi o Nikifora, kredkami malował on przy końcu życia, wcześniej używał farb, szczególnie akwareli. Serdecznie Cię, Ewo, pozdrawiam, zawsze miło mi Cię tu spotykać:)
-
2011/03/02 20:11:43
Chiaro, po raz kolejny słuchałyśmy jednocześnie tej samej audycji:) Nigdy nie byłam w Jastrzębiej Górze, ale wierzę, że tam ładnie. Kiedyś przejeżdżałam obok. Pozdrawiam:)
-
2011/03/02 20:13:42
Ikroopko, chyba to jednak niemożliwe:)) Przez Muszynę tylko przejeżdżałam, okolice piękne.
-
2011/03/02 20:14:32
Fusilko, toteż wspominam nieustająco:)
-
2011/03/02 21:06:08
Ostatni raz w Krynicy byłam z ojcem i mamą kiedy zabrałam ich w daleką podróż do Grecji i po Europie z okazji 60 rocznicy ślubu, dziś mamy nie ma, a tacie pozostały wspomnienia, a ja byłam tam kilkanascie razy, zgrupowania lecznicze tam mieliśmy i odpoczynek i budowanie kondycji, dawne lata!
-
2011/03/02 22:46:14
Kilka razy jeździłam na wczasy do Muszyny. Wtedy też zawsze odwiedzaliśmy Krynicę. Do dziś mam śliczne zdjęcie mojej córki siedzacej w dorożce. Na kolanach trzyma małego, górskiego owczarka, a 2 duże psy stoja jako zaprzęg. Też pijaliśmy wodę Jana. I pamiętam restaurację, w której się świetnie bawiła. Nazywała się chyba Hawana.
Pozdrawiam.
Belita
-
2011/03/03 12:26:33
teraz to już nie to samo...ja pamiętam JG jako małą miejscowość, z jednym spożywczym i kioskiem otwieranym sezonowo i ze sklepikami z pamiątkami, również sezonowymi...czuję się jak dinozaur. Teraz jest tam dla mnie za tłoczno. Ostatnio byłam tam parę lat z P. w maju, "zahaczyliśmy" kawałek o długi majowy weekend, to miałam przedsmak tego, co tam się dzieje w sezonie, oj, zmieniło się...
-
Gość: Basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/04 10:00:30
Jak ja lubię u Ciebie bywać, być może z powodu tej miłej nostalgii, która jest mi tak bliska...
-
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2011/03/05 10:54:55
Ewo, jak wziąć pod uwagę moją datę urodzenia, jest możliwe;)))
-
2011/03/05 19:38:52
Jadzia - Pewnie spotykałyśmy się gdzieś pod Góra Parkową, gdzie ja także poprawiałam swoja kondycję:)
-
2011/03/05 19:46:59
Belita - Restauracja "Hawana" znajduje się przy ulicy Piłsudskiego. Zawsze tamtędy wjeżdżałam do miasta.
-
2011/03/05 19:52:25
Chiaro, tak jest chyba we wszystkich nadmorskich miejscowościach. Kilka lat temu w majowy weekend pojechaliśmy do Krynicy Morskiej. Było tak tłoczno, ze odechciało mi się jeździć nad morze. W górach chyba zawsze było luźniej.
-
2011/03/05 20:01:40
Basiu, miło mi to słyszeć. Tej nostalgii chyba jest u mnie trochę za dużo...
-
2011/03/05 20:08:35
Ikroopko, lepiej pomińmy ten temat:))
-
2011/03/06 08:00:59
Ach Krynica...spędziłam tam 30 lat temu piękne dwa tygodnie. Czytając Twój wpis przypomniałaś mi uroki ziemi krynickiej:)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za troskę o mnie. Jestem zdrowa i zapracowana.
-
2011/03/06 17:33:14
Jak miło sie czyta Wasze wypowiedzi o miasteczku,koło którego mieszkam.
Ewo,gratuluje wspaniałego rozeznania.
-
2011/03/06 17:39:24
Nigdy tam nie byłam. Moja Babcia często tam jeździła z Dziadkiem. Niestety po Jego smierci przestała.
-
2011/03/06 20:20:13
B-a-s1 - Mieszkasz w bardzo pięknych okolicach, aż Ci zazdroszczę. Serdecznie Cię pozdrawiam (Krynicę też):)
-
2011/03/06 20:22:20
Asiu, od Ciebie to niedaleko. Może kiedyś się wybierzesz w tamte strony. Serdeczności:)
-
2011/03/06 20:26:37
Evieto, Dziękuję, że znów jesteś. 30 lat temu nie było tam jeszcze na pewno aż takiego tłoku jak teraz, chociaż Krynica była popularna zawsze. Pozdrawiam:)
-
2011/03/06 21:13:03
Bardzo lubię Krynicę jako kurort, ale już od przeszło dziesięciu lat zamieniłam ją na Busko, bo jest bliżej.
Jeździłam tam corocznie od 1970do 1999 i wtedy festiwal Kiepurowski odbywał się zawsze we wrześniu.
Click for Warsaw, Poland Forecast