Blog > Komentarze do wpisu

W TRAFFICU

Kilka dni temu rozmawiałam z synem o trudnościach związanych z kupnem pewnej potrzebnej mi książki. Pytałam o nią w kilku księgarniach i nigdzie nie było. Wtedy syn mi poradził, żebym sprawdziła w Trafficu.
- A gdzie jest ten Traffic? - pytam.
- Na Brackiej.
- W którym miejscu na Brackiej?
- No, jak to? Na rogu Brackiej i Chmielnej.
- A gdzie tam jest księgarnia? Nie kojarzę.
- Po lewej stronie, idąc w kierunku  Świętokrzyskiej.
 W dalszym ciągu nie wiem.
- Mamo, nie wiesz? U Braci Jabłkowskich - mówi syn.
- No, to od razu trzeba było tak mówić!!! Jeśli u Braci Jabłkowskich, to wszystko jasne!

Jak silna musi być tradycja tego miejsca, kiedy po tylu latach, każdy mieszkaniec Warszawy nie mówi o nim inaczej, jak tylko "u Braci Jabłkowskich".
 

Gmach Braci Jabłkowskich to dawny dom towarowy zbudowany w 1913 roku, jedyny warszawski dom handlowy przed wojną. Budynek należy do najwybitniejszych osiągnięć polskiej architektury tamtych czasów.
Pięciopiętrowy dom towarowy Braci Jabłkowskich pomimo ówczesnych trudności związanych z transportem był bardzo dobrze zaopatrzony. Można tam było kupić wszystko, od drobiazgów pasmanteryjnych do wyposażenia wnętrz, a na jednym z pięter mieściła się kawiarnia. Firma prowadziła też sprzedaż wysyłkową i wydawała katalogi handlowe.
    Plakaty reklamowe Braci Jabłkowskich:
             
            
                         
               Na szczęście budynek ten jako jedyny w tym rejonie nie uległ zagładzie wojennej. Po wyzwoleniu jego losy były bardzo burzliwe. Mieścił się tam między innymi pedet, potem Centralny Dom Dziecka, pamiętam, że chyba też dom obuwia, dom rzemiosła, a ostatnio od kilku lat ma tu swoją siedzibę Traffic Club (to taka odmiana empiku, księgarnia, salon muzyczny, czasopisma, grafika, itp. - wszystko razem.)



Wnętrze Domu Braci Jabłkowskich zdobiły piękne witraże znanego artysty grafika, Edmunda Bartłomiejczyka. Na moich zdjęciach nie prezentują się one zbyt dobrze. W rzeczywistości są bardzo ładne.








W Trafficu ustawiono stoły, przy których można czytać, ale kiedy zabraknie miejsc, czyta się, siedząc na schodach.






poniedziałek, 04 kwietnia 2011, ewa777

Polecane wpisy

  • WIOSNA RADOSNA

    Wreszcie przyszła na Ursynów, piękna, kolorowa. "Wiosna radosna Jak sosna tak prosta Rozpustna zaczepna okrutna Kwitnąca dysząca I w pąkach w zającach I w

  • WARSZAWSKA NIEDZIELA

    Pani Wiosna na Nowym Świecie. Prawda, że piękna? Bardzo słoneczna była ta niedziela, chociaż trochę chłodna. Mój syn brał dziś udział w Półmaratonie Warszawskim

  • SPACER

    Centrum Warszawy w piątkowe południe. Na ulicach mało ludzi, może dlatego, że było bardzo zimno i okropnie wiało. Ulica Emilii Plater. Jeśli pójdziemy prosto, d

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Ewa, *.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/04/05 06:42:41
Tak, Dom Braci Jablkowskich to byla nowoczesnosc. Uwielbialam ruchome schody!!!
Zawsze dobre towary a i mala kawiarenka tez chyba byla z dobrymi ciastkami i goraca czekolada. Duzo zabawek dla dzieci. Teraz widze, ma zupelnie inny wystroj i tez
podoba mi sie bardzo.
Pozdrowienia!!!
-
2011/04/05 11:50:28
Nie mieszkam w Warszawie, a jednak znam dom braci Jabłkowskich. Może jednak szkoda, że nie jest tam tak, jk dawniej?
Pozdrawiam.
Belita
-
2011/04/05 13:02:36
Pamietam doskonale Dom Braci Jablkowskich, ale w tym czasie kiedy mieszkalam w Warszawie, to Cedet naprzeciwko Orbisu byl w centrum uwagi i Dom Braci Jablkowskich byl chyba pod opieka rzemiosla i chyba byly tam sklepy z butami a potem jakis czas Dom Dziecka.
Plakaty piekne, az chcialoby sie miec je na wlasnosc :-))))
-
2011/04/05 13:45:02
Mieszkalam w Warszawie tylko piec lat, ale za to najfajniejszych, bo narzeczenstwo i poczatek malezenstwa, lubie czytac u Ciebie o stolicy, bo mi to przypomina stare czasy. A ksiazke tam dostalas?
-
2011/04/05 17:17:13
I znowu dowiedziałam się czegoś ciekawego o Stolicy! :-)
-
Gość: Ola, *.lodz.msk.pl
2011/04/05 17:36:14
Witaj Ewa:) ja jak zwykle podczytuję Cię z ukrycia:) ale jak mowa o książkach muszę zabrać głos:) fajna ciekawostka:) ale jestem ciekawa jaką książkę poszukiwałaś?
A jeśli mowa o książce, to zobacz jaki filmik na ten temat zrobiła znajomi mi blogerka - Monika:)
bomimi.decostyl.pl/2011/04/04/city-lights-books-short-movie-i/

pozdrawiam!
Ola
-
Gość: ankabaranka, *.direcway.com
2011/04/05 18:09:19
Nie pamietam ruchomych schodow. Jak bylam bardzo mala to musialam wspinac sie kilka pieter po skrzypiacych drewnianych schodach, zeby mam mogla kupic mi nowe buty. Jakos te schody wbily mi sie w pamiec. Musialam byc leniwym dzieckiem :))))
-
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2011/04/05 21:45:19
Chyba byłam tam w latach siedemdziesiątych, jeśli to było tam.
-
Gość: Grażyna-Anna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/06 11:17:27
Dzięki za takie solidne informacje, bardzo lubię tu zaglądać, zawsze czegoś się dowiem-pozdrawiam
-
Gość: maskakropka2, *.nitka.net.pl
2011/04/06 18:31:37
Pamiętam, jak w serialu "Dom" pan Popiołek pyta syna, który przedstawił rodzicom narzeczoną: "A czy ona będzie wiedziała, gdzie byli bracia Jabłkowscy?" To było kryterium przydatności na żonę dla warszawiaka:)
Dziękuję za koleją porcję wiedzy:)
-
2011/04/06 21:31:34
Piękne miejsce, aż chciałoby się tam usiąść i czytać.
Ewo link do zdjęć nie działa bo musiałam go usunąć. Mogę posłać Ci najładniejsze zdjęcia na meila co Ty na to ?
Pozdrawiam
-
2011/04/07 10:37:53
Dom Braci Jabłkowskich, Warszawiacy pamietają, ja tam byłam prowadzona przez Tatę na czekoladę, na dole po prawej stronie była pijalnia, było super dla mnie wtedy tak elegancko, ale dzisiaj Dom nabrał jeszcze urody a to ciesz, pozdrawiam
-
Gość: Basia, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/07 14:22:49
Znowu same cudowności u Ciebie. I pomyśleć jakie miejsca były w przedwojennej Warszawie, tylko małe co nieco się ostało...
-
2011/04/07 22:33:46
Cudowne miejsce, szkoda, ze nie mieszkam w warszawie :)) pozdrawiam serdecznie :)
-
2011/04/08 16:25:32
Ewo, dziękuję. Pozdrawiam:)
-
2011/04/08 16:28:10
Belito, dom przetrwał wojnę i mnóstwo zawirowań w późniejszych latach. Dobrze, że cokolwiek starego jeszcze tam się zachowało. Pozdrawiam:)
-
2011/04/08 21:01:14
Kristofka - Orbis był wtedy furtką do lepszego świata. Wyjazdy z tym biurem nobilitowały.
-
2011/04/08 21:04:49
Kasiu, książki tam nie znalazłam. Zresztą , wydaje mi się, że jeśli chodzi o ofertę, jakoś ubogo tam było.
-
2011/04/08 21:07:03
Olu, chciałam kupić książkę o Gaudim. Serdecznie Cię pozdrawiam:)
-
2011/04/08 21:08:31
Fusilko, pozdrowienia ze stolicy lecą do Ciebie tam daleko:)
-
2011/04/08 21:15:27
Aniu, schody ruchome to chyba tam zrobiono gdzieś w latach osiemdziesiątych. Ja także pamiętam, że się wchodziło po niewygodnych stopniach i też się męczyłam (nie tylko Ty), chociaż wtedy już dawno nie byłam dzieckiem.
-
2011/04/08 21:18:41
Ikroopko, to pewnie było w Centralnym Domu Towarowym (w pobliżu), bo wtedy tam chodzili wszyscy przyjeżdżający do Warszawy.
-
2011/04/09 14:23:57
Ewo, posiadam książkę o Gaudim, autorstwa Rainera Zerbst. "Antoni Gaudi Wszystkie budowle" wyd. Taschen.ma prawie 250 stron i bardzo ładnie wydane. Jeśli masz ochotę, mogę pożyczyć:)
pozdrawiam!
-
2011/04/09 15:50:17
Olu, najserdeczniej dziękuję. Akurat dzisiaj kupiłam ten album w księgarni "Stentor" przy KEN na Ursynowie. Rzeczywiście, jest pięknie wydana i nawet jak na taką szatę graficzną niedroga. Jeszcze raz dziękuję:)
-
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2011/04/10 16:58:24
Tak, na pewno przypomniałam sobie;)
-
2011/04/10 21:50:48
ojej.. jak to możliwe że ja tam jeszcze nie byłam?? w sobotę to nadrobię.
Click for Warsaw, Poland Forecast