Kategorie: Wszystkie | Czytam | Gotuję | Podróżuję | Spaceruję
RSS
poniedziałek, 30 listopada 2009
Nawet nie zorientowałam się, że 25 listopada minęło pięć lat od dnia, kiedy zaczęłam pisać tego bloga. Gdyby ktoś zapytał, dlaczego tak długo to pisanie ciągnę, nie umiałabym odpowiedzieć. Nie umiałabym też odpowiedzieć, dlaczego w ogóle piszę. O sprawach osobistych w ciągu tych pięciu lat nie było tu zbyt wiele, a wiadomo, że blogi, w których autorzy piszą o swoim życiu prywatnym, cieszą się największą poczytnością. Tym bardziej więc dziękuję Wam Drodzy za to, że tak wytrwale tu zaglądacie. Dziękuję za wszystkie komentarze, zawsze przyjazne i życzliwe (nigdy nie było innych). Szczególnie jestem wdzięczna za wsparcie i wszytkie ciepłe słowa, które mi przekazaliście w tych ostatnich tragicznych tygodniach mojego życia.
środa, 25 listopada 2009

Wszystkimi sprawami urzędowymi u nas zawsze zajmował się mąż, mnie nic nie obchodziło i było mi z tym bardzo wygodnie. Teraz okazało się, że pojęcia nie mam o sprawach bankowych, ubezpieczeniowych, samochodowych, nie wiem, jaki jest status mojego internetu, kiedy i jak należy go przedłużyć, tak samo z telefonami komórkowymi i wieloma jeszcze innymi problemami. Wyciągnęłam więc z szafy dokumenty, zasypałam nimi podłogę w pokoju i próbuję cokolwiek z nich zrozumieć, ale przychodzi mi to z wielkim trudem, gdyż język urzędowy nie jest moją mocną stroną.

Na razie szerokim łukiem omijam teczki z pamiątkami osobistymi, od wspólnych zdjęć odskakuję jak oparzona, staram się nie zaglądać do jego szafy, nie oglądać, nie czuć, nie myśleć. Jednak, niestety, tych prawie czterdziestu lat wspólnego wspanialego życia nie da się zamknąć razem ze starymi zdjęciami na półce w szafie.

czwartek, 19 listopada 2009
Mój świat się zawalił. Mąż zmarł. Nie było żadnych szans na wygranie ze straszną chorobą. Wszystkim dziękuję za wyrazy współczucia, za modltwy, za przyjazne słowa. Bardzo je sobie cenię. Kiedyś napiszę więcej o mężu, na razie na to za wcześnie.
sobota, 07 listopada 2009

Kochani, pytacie, co u mnie słychać. Odpowiadam: jest źle. Bardzo źle!

Dziękuję, że jeszcze na mój blog zaglądacie. Pozdrawiam.

Archiwum
O autorze
Click for Warsaw, Poland Forecast