Kategorie: Wszystkie | Czytam | Gotuję | Podróżuję | Spaceruję
RSS
wtorek, 25 listopada 2014



 

 DZISIAJ JUBILEUSZ! Ten blog prowadzę już 10 lat! 

Sama sobie się dziwię, że chciało mi się tak długo pisać! Dziesięć lat to znaczny odcinek życia, wiele zdarzeń, wiele przeżyć, a przecież ten czas minął tak szybko, że wydaje się, jakby to było miesiąc temu. Pamiętam moment, kiedy zaczynałam. "Będę pisać blog" - powiedziałam znad komputera do siedzącego na kanapie męża. "Tak, a po co ci to? - odpowiedział. Prawdę mówiąc, nie wiedziałam po co, ale zaczęłam. I tak przez dziesięć lat.

I jeszcze jedno,  na pewno dawno by mnie tu nie było, gdyby nie Wy, Drodzy, którzy towarzyszyliście mi w blogowaniu przez tyle lat. Dzisiaj jest świetna okazja, żeby  serdecznie podziękować za wszystkie ciekawe, ciepłe komentarze (innych nie było), za cierpliwość, odporność na moje przynudzanie i w ogóle za obecność.

To duża przyjemność być wśród Was.

niedziela, 23 listopada 2014

Dzisiaj jeszcze kilka zdjęć z Rzymu.

 

Przedziwne są te rzymskie fontanny.

 

 Gołąb (po prawej) też pije wodę z ulicznej studzienki.

 

 

Isola Tibertina, malutka wyspa na Tybrze (270 m długości i 67 m szerokości). Na tej wyspie znajduje się szpital bonifratrów, a także dwa kościoły, Rzym, jak wiadomo, to miasto kościołów. Bazylika św. Bartłomieja , tutaj można znaleźć polonica, m.in. relikwie św. Wojciecha).

 

Wejście do Panteonu. Panteon to okrągła (w kształcie rotundy) budowla pokryta kopułą, świątynia starożytna, jeden z najlepiej zachowanych zabytków starożytnych w Europie. Powstała około 27 r. p.n.e. Od VII wieku jest kościołem katolickim. Znajdują się w niej niezwykłej wagi zabytki; kaplice, grobowce królów (grób Emanuela II), grobowce wielkich malarzy (np. Rafaela Santi) oraz znamienitych osobistości rzymskich.

 

Wewnątrz Panteonu

 

 

Schody Hiszpańskie powstały w 1725 roku. Znajdują się przy najbardziej popularnym rzymskim Placu, Piazza di Spagna. Na tych schodach odbywają się pokazy mody, na wiosnę festiwale kwiatów, a w okresie Bożego Narodzenia na górze ustawiana jest szopka.

137 stopni, jedne z najszerszych i najdłuższych schodów w Europie, zawsze tu pełno turystów i rzymian, wieczorami panuje szczególnie urokliwy klimat. Z Placu Hiszpańskiego wychodzą najbardziej znane eleganckie ulice, takie jak via Condotti, Via Frattina czy via dei Babuino.

 

Piazza Santa Minerwa Sopra - obelisk ze słoniem (wys. 5m 47cm). To rzymski obelisk z VI wieku p.n.e. przywieziony z Egiptu po podboju Egiptu przez cesarstwo rzymskie. W Rzymie jest więcej tych obelisków niż zachowało się ich w Egipcie  tam obeliski widziałam przed świątynią Amona w Karnaku. Ten został postawiony na słoniu, którego zaprojektował Bernini, a wyrzeźbił Hercules Ferrata w XVII wieku.


 



czwartek, 20 listopada 2014

I to jest koniec mojej rzymskiej opowieści. Oczywiście zwiedziłam jeszcze wiele innych miejsc, o których tu nie pisałam, na przykład Panteon, Muzeum Rzymu, Termy Karakalli, byłam na Schodach Hiszpańskich, na wspaniałych mostach rzymskich, spacerowałam po via del Condotti, gdzie z ciekawością zaglądałam do butików najsławniejszych światowych projektantów mody, zachwycałam się przepięknymi fontannami (fontanny są rzeczywiście niezwykle ciekawe i jest ich ogromnie dużo!) i byłam jeszcze w wielu innych miejscach. W Rzymie spędziłam osiem dni i nie zmarnowałam tam ani jednej chwili, zwiedzałam miasto bardzo intensywnie. Jednak do wielu miejsc nie zdążyłam pójść, do wielu chciałabym jeszcze wrócić. Mam nadzieję, że mi się to uda.

Tymczasem robię małe zakupy, przede wszystkim kawa, kawa, kawa..., limoncello i jakieś drobiazgi. Zamawiam taksówkę (40 euro) i jadę na lotnisko Fiumicino. Bałam się korków na autostradzie, więc jestem tam dużo wcześniej niż powinnam, ale ja zawsze jestem wszędzie wcześniej niż trzeba, bo nie lubię się spóźniać, a w tym przypadku konsekwencje spóźnienia byłyby mało przyjemne. Samolot Alitalii odlatuje zgodnie z rozkładem i za 2 godziny z minutami jestem już na Okęciu w Warszawie. 


Fumicino 

 

Rzymie, do zobaczenia!


niedziela, 16 listopada 2014

Madonna del Parto w Rzymie. Do Matki Boskiej od Porodu pielgrzymują kobiety w ciąży bądź długo oczekujące dziecka. Po porodzie jako wotum wdzięczności zawieszają obok figury małe poduszeczki z imionami dzieci albo wstążeczki; różowe, to znaczy, że urodziła się dziewczynka, niebieskie - chłopiec. Widać je po prawej stronie tego zdjęcia.

Madonna od Porodu, dzieło rzeźbiarza Jacopo Sansovino w kościele św. Augustyna w pobliżu Piazza Navona.

 

"Campo di Fiori", ładnie brzmi. Znałam tę nazwę wcześniej, ale kojarzyła mi się ona przede wszystkim z wierszem Miłosza o tym tytule. W każdym razie, jadąc do Rzymu, umieściłam ją na swojej liście "Must See". 

Wiersz zaczyna się słowami:

"W Rzymie na Campo di Fiori
Kosze oliwek i cytryn,
Bruk opryskany winem 
I odłamkami kwiatów.... 

A jeden z kolejnych wersetów informuje: "Tu na tym właśnie placu spalono Giordana Bruna..." 

I oto znalazłam się na Placu Campo di Fiori w Rzymie. Przed nami Giordano Bruno (od tyłu, żeby nie pod słońce), renesansowy filozof, który był oskarżony o herezję i z tego powodu w 1600 roku na tym placu spalony na stosie.  

 

Campo di Fiori znaczy "pole kwiatów". W starożytności były tu łąki, na których oczywiście kwitły kwiaty, w późniejszych czasach targ kwiatowy, a obecnie - jak widać na zdjęciach - asortyment handlu straganowego jest bardzo szeroki. Dookoła placu mnóstwo kawiarenek i restauracji.

 

 

 

 

 

 



 

 

 

 

 

 

O Campo di Fiori mówi się, że jest to jeden z najładniejszych placów rzymskich. Być może tak, pałace, dookoła zabytkowe kamienice, fontanna, posąg, ale ten handel nie pozwala dostrzec urody miejsca. Moim zdaniem, byłoby pięknie (i zgodnie z tradycją), gdyby sprzedawano tam tylko kwiaty.

wtorek, 11 listopada 2014

I mniej pobożne zdjęcia:)) Ciemnoskórzy sprzedawcy w pobliżu Bazyliki na Lateranie w Rzymie reklamują swój towar.

   

Scala Santa. Jednym z najważniejszych obiektów przy Piazza San Giovanni in Laterano są Święte Schody (Scala Santa). Znajdują się one na wprost Bazyliki i prowadzą do kaplicy w starym pałacu papieskim z XVI wieku. 

Zgodnie z przekazem tradycji 28 stopni tych schodów w 326 roku przywiozła z Jerozolimy matka cesarza Konstantyna, święta Helena. Pochodzą one z pałacu Poncjusza Piłata, przed którym stanął Chrystus przed ukrzyżowaniem. Panuje przeświadczenie, że po tych schodach Chrystus szedł, by stanąć przed Piłatem, i że są one naznaczone Jego krwią. Po Świętych Schodach wchodzi się wyłącznie na kolanach, tak jest od wieków. Obecnie schody są chronione drewnianą obudową.

Schody są dostępne codziennie w godzinach 6.15-12.00 i 15.00-18.15. 

Ja przyszłam tam akurat o 15.00, więc, jak widać na zdjęciu, nie było jeszcze dużo ludzi, ale za chwilę już się ustawiła długa kolejka. 28 stopni, niby niewiele, ale to wspinanie się na kolanach nie jest zbyt łatwe, jednak weszłam bez kłopotu.

niedziela, 09 listopada 2014

Plac Jana Pawła II w Rzymie. Rada Miasta Rzymu zatwierdziła wniosek ministra kultury, Dino Gasperini, o nazwaniu  części dawnego Placu Laterańskiego imieniem Jana Pawła II.  

Plac ten otworzył burmistrz Rzymu, Gianni Alemanno, dnia 7 kwietnia 2013 roku w obecności Papieża Franciszka.

 

Było mi miło, kiedy przypadkowo znalazłam się na tym Placu.

Postanowiłam, że po wyjściu z Koloseum pójdę do Bazyliki św. Jana na Lateranie. Od Koloseum to niedaleko, a na Lateranie  koniecznie trzeba być. Dlaczego? Bo jest to najważniejszy kościół chrześcijański. Tak, nie Bazylika św. Piotra, ale właśnie ta jest najwyższa rangą, jest katedrą papieża, odegrała szczególną rolę w historii chrześcijaństwa. Na fasadzie nad wejściem widnieje napis: "Omnium Ecclesirum Urbis et Orbis Mater et Caput" (Matka i głowa wszystkich kościołów miasta i świata).

Nie zabrałam z domu planu miasta, ale wcześniej obejrzałam trasę i byłam pewna, że trafię na pamięć. I znów zgubiła mnie moja pewność siebie, wydawało mi się, że jestem już dosyć dobrze zorientowana "w terenie", a poza tym padał deszcz i była burza.

Szłam, szłam długo, daleko i w pewnym momencie zorientowałam się, że idę w złym kierunku, zupełnie przeciwnym. Bardzo byłam oburzona na siebie! Na szczęście przystanek autobusowy był w pobliżu, wsiadłam do autobusu i jechałam około czterdziestu minut. Autobus snuł się po różnych ulicach mniejszych i większych, ale miało to też swoją dobrą stronę, bo mogłam obejrzeć peryferie miasta.

W końcu dotarłam na Piazza di San Giovanni in Laterano.

Tutaj, 9 listopada (!) 324 r. papież Sylwester poświęcił kościół ufundowany przez pierwszego chrześcijańskiego cesarza Konstantyna i przez wiele lat, do XIV wieku, ten kościół był siedzibą papieży. Jest to jeden z najstarszych i najważniejszych kościołów rzymskich, jedna z czterech bazylik papieskich. W ciągu wieków przechodziła różne burzliwe wydarzenia i wielokrotnie była przebudowywana i restaurowana. Teraz wnętrze ma charakter barokowy, a fasada tak wygląda:

                                                                                                                    /zdjęcie: Wikip./

Moim zdaniem pięcionawowe wnętrze bazyliki jest niezwykle piękne. Nawet nie podejmuję się go opisywać. Bardzo ładna mozaika w absydzie, czternastowieczny gotycki baldachim nad ołtarzem, pod którym są przechowywane relikwie apostołów Piotra i Pawła, cenne malarstwo sakralne, to wszystko trzeba zobaczyć. Większość moich zdjęć się nie udała, więc niewiele ich tutaj. Może ten wirtualny spacer trochę to wnętrze przybliży.

http://lookrome.com/it/place/templi-chiese-a-roma/tour-virtuale-3d-basilica-di-san-giovanni-in-laterano.html

 

 

 Tylko te krzesła szpetne...

 

 Ten złocony drewniany sufit pochodzi z XVI wieku. 

 

Na Placu San Giovanni in Laterano przed bazyliką znajduje się jeden z trzynastu egipskich obelisków w Rzymie. Jest to jednocześnie najstarszy rzymski obelisk. Pochodzi ze świątyni Amona w Tebach, jest z XV wieku p.n.e., przywieziony został w połowie IV wieku na statku, który specjalnie do tego celu skonstruowano.

 

Jeszcze tylko dodam, że Basilica di San Giovanni in Laterano otwarta jest codziennie w godz. 7.00-18.30 (bez przerwy, inaczej niż większość innych rzymskich kościołów).

środa, 05 listopada 2014

 

Domyślam się, że jesteście już znudzeni tym moim rozwlekłym sprawozdaniem z Rzymu. Rozumiem, postaram się pisać w wielkim skrócie i niebawem zakończę relację. 

Dzisiaj zapraszam do zwiedzenia Palatynu, Forum Romanum i Koloseum. Bilet kupiłam już wcześniej, łączny do tych trzech miejsc kosztuje 12 euro. Ważny jest przez dwa dni, aktywuje się przy wejściu do pierwszego obiektu. Najlepiej kupić go przez Internet, wtedy nie stoi się w długiej kolejce

Rzym starożytny bardzo dokładnie zwiedzałam podczas poprzedniego pobytu we Włoszech. U swojego boku miałam wówczas osobistego przewodnika po starożytności, który nie ominął żadnego ważnego miejsca. A dla niego ważne było prawie wszystko! 

Teraz chodząc, przypominałam sobie to, co widziałam przed laty. Rzym antyczny otoczony jest Rzymem współczesnym, a czasami wręcz z nim złączony. Tak jest na przykład na Piazza Argentina, gdzie przecinają się trasy komunikacyjne, zatrzymuje się mnóstwo autobusów, sama kilkakrotnie tam się przesiadałam, a w środku placu odkopywane są świątynie sprzed ponad dwudziestu kilku wieków. Tak też jest przy Forum Romanum i Koloseum, gdzie obok bezcennych starożytnych ruin znajduje się bardzo ruchliwa ulica.

Idąc na Forum Romanum, wstępuję na Kapitol. Kapitol to jedno z siedmiu wzgórz, centrum starożytnego Rzymu.

Dotarłam na Kapitol tymi schodami (124 stopnie!), tędy było mi bliżej. Schody te pochodzą z połowy XIV wieku. Obok są inne schody, reprezentacyjne, zbudowane przez Michała Anioła. Na wprost kościół Santa Maria in Aracoeli (nazwa po polsku: Bazylika Matki Bożej Ołtarza Niebiańskiego) z XIII wieku. Podobno bazylika piękna, znajduje się w niej wiele dzieł sztuki o wielkiej wartości, ale ja do niej nie weszłam, ponieważ było już bardzo późno i nawet nie wiem, czy była w tym czasie otwarta. To zadanie na następny pobyt w Rzymie. 

 

Ołtarz Ojczyzny na Kapitolu, największy monument w Europie, zbudowany na przełomie XIX i XX wieku. Upamiętnia zjednoczenie Włoch. Przed nim wielka statua króla Emanuela II.

                                                                                                                                                    /zdjęcie z Int./                                                                                              

Na środku placu konny pomnik cesarza Marka Aureliusza (II w.) Jedyny tego typu pomnik starożytny, który niezniszczony zachował się do czasów współczesnych.



 

Jak głosi legenda, na Kapitolu prawdopodobnie narodziło się Wieczne Miasto. W dole, w małej zatoce Tybru, w VIII w. p.n.e. wilczyca znalazła koszyk, w którym znajdowali się Romulus i Remus.



Posąg wilczycy kapitolińskiej, symbol Rzymu (V w. p.n.e.). Obok Pałac Senatorski, obecnie siedziba władz miasta. 

 

Z Kapitolu rozpościera się widok na Forum Romanum. Forum Romanum to polityczne, handlowe i towarzyskie centrum cesarstwa rzymskiego. 

  

 

 

 

 

 

Kiedy dotarłam do Koloseum, po deszczu wyszło już piękne słońce, ale ten obiekt, którego sylwetka jest znana na całym świecie, zawsze robi przygnębiające wrażenie.
Jest to najważniejszy i największy zabytek antycznego Rzymu.

 

 

 

Archiwum
O autorze
Click for Warsaw, Poland Forecast