Kategorie: Wszystkie | Czytam | Gotuję | Podróżuję | Spaceruję
RSS
wtorek, 24 listopada 2015

      I tak, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, rok po roku i zebrało się 11 lat!!! Już tak długo istnieje mój blog. Dzisiaj właśnie jedenasta rocznica!

     Ten dzień to doskonała okazja, żeby bardzo podziękować Wam wszystkim, miłym Czytelnikom, którzy mimo mojego  przynudzania zaglądacie, czytacie i wpisujecie komentarze. To duża przyjemność spotykać się tutaj z Wami.                                                  

                                                                 Wspomnienie ładnej jesieni

     Przy okazji wspominam wiele osób, które kiedyś były aktywne i zniknęły z blogosfery: Ankabaranka, Uruska, Jaga 62, Srebrny Glob, ListydoP., Grażyna, Alicja, oczywiście Mattkapolka i dużo, dużo innych. Bardzo szkoda, że nie piszą. Ciekawa jestem, jak im się życie układa.                                                              

     Dziękuję wszystkim i pozdrawiam:)                                                                                                                                                                                  

                                                                                                                                                                                          

niedziela, 15 listopada 2015

 Jak się ubierali ludzie? Jak wyglądało miasto? Jak wyglądały ulice (reklamy, wystawy sklepowe, pojazdy)? Warszawa przed wojną. Bardzo ciekawy film pokazujący przedwojenną stolicę. Zapraszam do obejrzenia.

Film Juliena Bryana. Julien Bryan to fascynująca postać. Amerykański filmowiec, fotograf, dokumentalista, przed wojną dokumentował życie mieszkańców różnych krajów świata. Potem, we wrześniu, był korespondentem wojennym w Warszawie, jedynym zagranicznym dziennikarzem w tym czasie. Jego pierwsze w historii kolorowe zdjęcia II wojny światowej są bardzo cenne, ponieważ Bryan niezwykle dokładnie udokumentował gehennę ówczesnej Warszawy, zarówno działania wojskowe jak i życie ludności cywilnej. Przez radio informował świat o tragedii Polski, zwracał się do prezydenta Roosevelta o pomoc dla Warszawy. Zgromadził bardzo bogatą dokumentację, wywiózł na Zachód 700 zdjęć oraz kasety z sześcioma godzinami filmów, po wojnie przyjeżdżał tutaj, w Polsce zrobiono film o jego życiu "Korespondent Bryan", zmarł w latach siedemdziesiątych, jego syn przekazał Polsce bezcenne dokumenty.

piątek, 13 listopada 2015

Sześć lat temu też był piątek. Najgorszy piątek mojego życia, zmarł mój mąż. Miał 62 lata.

Dzisiaj rano msza w naszym kościele, przyszli przyjaciele, którzy stale pamiętają. Wówczas, sześć lat temu, nie wyobrażałam sobie, że w ogóle da się żyć, nie mając kogoś, kto słucha tego, co mówię, kto powie "nie przejmuj się tym", kiedy się martwię, kto pójdzie ze mną tam, dokąd chcę pójść. "Lecz widać można żyć bez powietrza" - jak powiedziała poetka.

I znów całe wspólne życie jak film przesunęło mi się przed oczami. Od dnia, kiedy na trzecim roku studiów poznałam wysokiego szczupłego chłopca z sąsiedniego wydziału i jego koledzy powiedzieli mi: "to jest najlepszy student na roku", a ja spojrzałam z podziwem, do tamtego piątku z listopada 2009 roku. Przez wszystkie lata, przez tyle dni... Ale to trudny film, nie można go za często oglądać... 

środa, 11 listopada 2015

 W ostatnim tygodniu mój syn, odwiedzając na cmentarzu Służewieckim grób naszej przyjaciółki, zrobił zdjęcie grobu Krystyny Krahelskiej, który tam nieopodal się znajduje, obok jest symboliczny grób brata Krystyny, Bohdana.

Krystyna Krahelska była harcerką, żołnierzem AK, sanitariuszką, która zginęła w pierwszych dniach powstania warszawskiego, ratując rannego w walce kolegę. Była także poetką, pisała wiersze. Najbardziej znanym jej utworem jest wojenna piosenka, hymn podziemnego harcerstwa, "Hej, chłopcy, bagnet na broń!".
Trzeba jeszcze dodać, że ta niepozorna, zwykła dziewczyna stała się twarzą stolicy, pozowała rzeźbiarce, prof. Nitschowej, do postaci Syrenki warszawskiej (pomnik Syreny znajduje się nad Wisłą). Na Ursynowie jej imię nosi jedna ze szkół, a także rondo uliczne.



niedziela, 08 listopada 2015

Nieprzyjemny, bardzo wietrzny listopadowy wieczór. Wieczór koloru mojego soku winogronowego, który mam przed sobą w filiżance. Kilka tygodni temu moi sąsiedzi dali mi dwie skrzynki pysznych ciemnych winogron. Nie miałam na nie ciekawego pomysłu, więc postanowiłam ugotować sok. Gotowałam go w czasie trwania Konkursu Chopinowskiego. W kuchni w wielkim garnku gotowały się winogrona, a ja siedziałam przed telewizorem w swoim pokoju, słuchając muzyki. Kiedy sobie przypominałam, biegłam do kuchni, mieszałam zawartość garnka i wracałam słuchać Chopina. Rezultat był taki, że bardzo dużo soku wykipiało, ja poparzyłam rękę, poplamiłam bluzkę, a kuchnia była w czerwone plamy.  Ale wszystko dobrze się skończyło i teraz piję sok przepojony muzyką.

Czytam książkę, którą polecała Jadwiga, Jadziu, jeszcze raz dziękuję! "Panienka w PRL-u" - taki tytuł. Autorką jest Jolanta Wachowicz-Makowska. Czytam z dużym zainteresowaniem, bo PRL to także i mój czas, czas mojej młodości, czas moich studiów, przyjaźni, ważnych decyzji. Realia, które opisuje Autorka, także te bolesne i absurdalne, są mi dobrze znane, znałam także wiele osób wymienianych w tej książce.

Ale na razie dosyć o tym, wracam do czytania.

 

niedziela, 01 listopada 2015

 

Grób pisarki Ewy Szelburg-Zarembiny (1899-1986).  Pamiętamy przede wszystkim jej wiersze i bajki dla dzieci: "Za siedmioma górami:, "Legendy żołnierskie",  "Lech, Czech i Rus", "Kije samobije", "Królestwo bajki", "Rzemieślniczek-Wędrowniczek" i wiele innych utworów, na których wychowywało się kilka pokoleń dzieci.

 

 Michał Elwiro Andriolli - polski rysownik, malarz okresu romantyzmu, wspaniały ilustrator "Pana Tadeusza". Spośród kilku znanych mi ilustratorów (np. Gronowski, Szancer), ilustracje Andriollego chyba najbardziej są zgodne z moją wyobraźnią (chociaż "Pana Tadeusza" Szancera też lubię). Grób Michała Andriollego znajduje się na cmentarzu w Nałęczowie.


 

Grób Oktawii Żeromskiej, żony Stefana Żeromskiego

 

 

Grób rodziny Wernickich, piękny zadumany Archanioł Michał z białego kararyjskiego marmuru w oczekiwaniu na Sąd Ostateczny. Dzieło znanego włoskiego rzeźbiarza Emilio Zocchi (1904 rok).

.

Archiwum
O autorze
Click for Warsaw, Poland Forecast