Kategorie: Wszystkie | Czytam | Gotuję | Podróżuję | Spaceruję
RSS
środa, 30 września 2009

Nawet nie przypuszczałam, że choroba może tak bardzo zmienić spojrzenie na różne sprawy. To, co kiedyś było ważne, miało wielkie znaczenie, teraz wydaje się niewarte uwagi i człowiek się dziwi, że kiedyś mógł się tym martwić albo o to zabiegać. Wszystko się przewartościowuje.

Sytuacja, w jakiej się teraz znalazłam, pozwoliła mi także inaczej spojrzeć na ludzi. Przyjaciele i rodzina przyszli nam z tak wielką pomocą, że przez cały czas jestem tym zaskoczona. Kiedy tak się złożyło, że i ja zachorowałam, ludzie się skrzyknęli i przynosili nam z domu obiady, robili zakupy, chodzili do apteki, jeździli z nami do szpitala, przyjaciółki sprzątały mieszkanie, a sąsiedzi zajęli się naszą działką. A przede wszystkim są z nami przez cały czas.

Często się zastanawiam, czy ja byłabym zdolna do takiej pomocy, jaką mi okazano, i niestety czasami nie jestem tego pewna. Na pewno spytałabym, jak mogę pomóc, ale kiedy by mi podziękowano, powiedziano, że na razie nie ma takiej potrzeby, być może nie poczyniłabym dalszych kroków, nie potrafiłabym wkroczyć w czyjeś życie, tak jak oni to zrobili. Teraz już wiem, jak trzeba ludziom pomagać w takich sytuacjach. Choroba wielu rzeczy uczy. 

poniedziałek, 14 września 2009

Cały poprzedni tydzień spędziłam obok szpitalnego lóżka, nieustająco wpatrując się w kuleczkę płynu skaczącą w kroplówce i walcząc z kłębiącymi się okrutnymi myślami. 

Czasami wydaje mi się, że to jakiś koszmarny sen, że się obudzę i wszystko znów będzie tak jak było. Ale prawda niestety jest inna.

Pozdrawiam wszystkich. 

Archiwum
O autorze
Click for Warsaw, Poland Forecast